sobota, 10 marca 2012

Alkaloid

Już wkrótce do czytania w zastępstwie (czy cokolwiek może zastąpić dokudram?):

https://www.facebook.com/pages/Alkaloid/283773654969941

www.alkaloid.org.pl

w księgarniach od 6 kwietnia.

poniedziałek, 20 lutego 2012

The End

Na pewien czas umilknę. Nie mieliśmy lądowiska dla helikopterów. Nie mieliśmy ogrzewanej wiaty. Szpitalny Oddział Ratunkowy, który był paliwem dla tego bloga is no more. Dopóki więc nie zdesantuję się w nowe miejsce dyskurs z Babilonem na chwilę ucichnie. Bo o czym tu pisać? O zdiagnozowaniu zespołu Reitera? O czterech wyprowadzonych z zapaleń kości pacjentach? DBvsBNFZ jest za słabe moralnie na polski film. Będzie więc pojawiać się okazjonalnie autoreklama działań które zrealizuję z nadmiaru czasu. I koniec. Ale w rozumieniu vicańskim:
…rzekirzecz przeszła Ewę i Adama meandrem mielizn ku zakolom zatoki
znosi nas przepysznym vikusem wznowionego obiegu w Okolice Kasztelu Howth

Stypa Finnegana - J. Joyce

poniedziałek, 23 stycznia 2012

Dziady albo sublimacja mroku

Okazjonalnie jako Dr Muto sublimuję swoje dyżurowe doświadczenia w projekcie DZIADY. EXTREME DRONE POST METAL gdzie zajmuję się generowaniem ciagów znaków kodu ASCII.

wtorek, 10 stycznia 2012

The Thing.

Writing must always remain an attempt. The Thing itself, the process on sub-verbal level always eludes the writer. A medium suitable for me does not yet exist, unless I invent it.

23[!] Maja 1952
W.S Burroughs w liście do Allena Ginsberga

piątek, 30 grudnia 2011

samobójcy, których znałem i kochałem

Ten pierwszy jeszcze na sekcji na medycynie sądowej. Zjadł obiad, zamknął się w łazience połknął garść tabletek. Rozcięty żołądek w słoiku typu twist - białe tabletki pływające w żurku wśród plasterków kiełbasy. Tego pamiętam najbardziej i wciąż zastanawiam się o czym myślał jedząc ten żurek. Czy przypominał sobie, w której szafce czekają tabletki? Ale czemu jadł ten żurek? Z rozpędu życia?
Albo ten z odciętego sznura, którego pytam czemu pan to zrobił, a on odpowiada: 'Syn pożyczył ode mnie 1600 PLN i oddał 400. Jak tu panie dalej żyć?'
Jak ten trzeci, który wciąż próbował by ktoś na niego zwrócił uwagę, aż mu się w końcu udało i dopiero wtedy nikt już o nim nie myślał.
I ten który modlił się w ekstatycznym uniesieniu, leżał krzyżem pod szpitalnym prysznicem, widziałem przez zabarykadowane drzwi jak żegna się maniakalnym krzyżem nagi w strumieniach wody nie mogłem się dostać do środka, zastawił je krzesłem, szarpałem się z drzwiami, a on wyszedł przez okno głową w dół.
I inni poderżnięte szyje i ręce zardzewiałymi puszkami, upici żrącymi ługami ofiary niby to przypadkowych wypadków samochodowych, zamknięci w łazienkach z popsutymi termami o czym doskonale wiedzieli, czy którzy jedli egzotyczne rośliny i zwykłe tabletki.
Wszystkich ich znałem i pokochałem. Ci wszyscy którzy do mnie trafili. Niektórzy z nich przeżyli. Niektórzy próbowali do skutku. Inni przestawali.

niedziela, 18 grudnia 2011

Referencje

Nie ma co narzekać pracowałem już w gorszych miejscach:


http://www.youtube.com/watch?v=SXXbIOc9h4g

http://www.youtube.com/watch?v=5McczZo-u4o

http://www.youtube.com/watch?v=6AWQSpXWtc4&feature=related

sobota, 17 grudnia 2011