niedziela, 30 sierpnia 2009

Wazkie pytanie.

Na korytarzu zaczepia mnie pan S. Pan S. wrocil wlasnie z konsultacji u onkologa. Ma 28 lat i umiera na nowotwor. Pan S. nie mial farta do tej pory. Kiedys przyznal sie komus ze pali okazjonalnie gandzie i zostal wrzucony do szufladki narkoman, wiec kiedy zaczely go bolec plecy przez pol roku powtarzano mu ze to od cpania. Jak sie okazalo nie byl to jednak objaw palenia blantow tylko naciek nowotworowy. Pan S. nie jest zbyt rozgarniety. Pan S. zagaja:
- Czy ja moge panu doktorowi zadac pytanie?
- Oczywiscie ze pan moze - wzdychajac sobie w duchu i przygotowujac sobie scenariusze czekajacej nas rozmowy o imponderabiliach i odgrywaniu filmu pt Love Story ostatnie 15 minut.
- Ale to jest bardzo powazne pytanie - slyszac to poszerzam mozliwe scenariusze o zakonczenia filmow Filadelfia, Stealing Beauty, Romance&Cigarettes, dialogi z grup wsparcia w Fight Club, patomorfologa z Krolestwa. Hit me - mysle sobie.
- Jaka ja mam grupe krwi?

poniedziałek, 24 sierpnia 2009

uparciuch

15 kwietnia wycielismy 15 kilogramowego guza. Jego byly wlasciciel zaprzeczyl wszystkim prognozom. Nie umarl w tydzien po zabiegu. Nie umarl po miesiacu kiedy wrocil i okazalo sie nie ma juz pluc. Odwiedzilem go wtedy po 2 dniach, lezal na innym oddziale, jadl po 4 kilo dziennie i gral w menadzera pilkarskiego. Stracil mowe ale pokazal mi na migi ze czeka na narodziny dziecka. Wracal jeszcze wiele razy i za kazdym razem mial umrzec, ale on jak mul czekal na urodziny dziecka. Urodzila mu sie corka. 7 dni temu. 3 dni temu przyszedl do szpitala i umarl.

wtorek, 11 sierpnia 2009

finski splin

Ellias Pauliamakki podrozowal do Budapesztu. Pewna czesc jego podrozy wiedzie przez SOR mojego szpitala. Ellias budzi sie na potwornym kacu a przy jego lozeczku stoje ja. Co to za miasto - na usta cisnie mi sie odpowiedz jak z Jarmuscha - Helsinki ale byloby to nie na miejscu. Na pewno nie jestesmy w Kansas. Ellias tlumaczy metnie ze jechal i wlasciwie zaczal pic 3 dni temu w czwartek. Jest poniedzialek. Ellias zgubil 2 dni. Oprocz tego zgubil tez paszport, karty kredytowe, pieniadze.
- Doktorze jak moge sie dostac stad do K.? pyta mnie szeptem. Jestes w K. odpowiadam. Zaczynamy razem drazyc i Ellias przypomina sobie, ze jego dziewczyna przewidujac potencjalny rozwoj wypadkow zapisala mu na udzie swoj numer niezmywalnym mazakiem. Dzwonie wiec do Helsinek, Ikke w Helsinkach dzwoni do tamtejszego MSZ, MSZ dzwoni do ambasady, ambasada do organizatora wycieczki a organizator wycieczki nieco zdziwiony do Elliasa informujac go ze mieszka w K. od 2 dni i ze jego rzeczy sa w hotelu w ktorym nocowal przez ostatnie 2 noce. Ellias wychodzac mowi mi ze stare finskie przyslowie glosi - jesli cos moze pojsc zle to na pewno pojdzie gorzej.

czwartek, 9 lipca 2009

O korupcji

Poniewaz ostatnio niemal sobie zlamalem noge uciekajac przed pania zrecznym ruchem usilujaca wrzucic mi koperte do kieszeni apeluje - nie skazujcie chirurgow urazowych na poddawanie sie operacjom. My wiemy ze efekty bywaja mizerne. Prosze nie wrzucac nam pieniedzy do kieszeni (ani wciskac w zaden inny sposob). Wiekszosc nas pracuje hobbistycznie, a reszta to swinie ktorym szkoda dawac kase. Poza tym sugeruje ze za cene podlej butelki whisky mozna kupic butelke dobrego wina - ale wcale nie trzeba, podkreslam. I na koniec podziele sie genialnym patentem mojego prymariusza ktory z wrodzonym sobie sprytem wylguje sie od wszelkich lapowek mowiac ze on nie bierze przed operacja bo to przynosi pecha a po operacji mowi ze to nie on operowal. Genialne w swoje prostocie ale do tego trzeba 10 lat doswiadczenia zawodowego.

czwartek, 18 czerwca 2009

Moje Little Bighorn

Siedze lub stoje na Izbie Przyjec i czuje sie czasem jak general Custer. Drzwi sie nie zamykaja a ja tak jak on podczas swojej kleski zastanawiam sie - Skad sie biora ci wszyscy skurkowani Indiancy?

niedziela, 7 czerwca 2009

Poranny teatrzyk

Godzina 0445 dzwoni pielegniarka z SOR. Czeka jakas pani pobita 3 dni temu. Siostra pyta czy ze wzgledu na dosc nietypowa pore i fakt ze pani czekala 3 dni to nie moglaby poczekac jeszcze do rana. Ja odpowiadam ze odsetek swirow ktorzy przyszliby za 15 piata rano bo nic im nie jest jest niewielki. Ide do pani. Pani ma siwy was.
JA: (przebadawszy nie znajdujac nic) Cos pani dolega?
PANI: Absolutnie nic.
JA: To co pania do nas sprowadza.
PANI: Ktos mi powiedzial zebym przyszla (przewraca oczami)
JA: (wyczuwam powazna sprawe w powietrzu i draze) Lekarz pani powiedzial?
PANI: Nie (przewraca oczami)
JA: Sasiad?
PANI: Nie.
JA: No to kto pani powiedzial?
PANI: Bog mi powiedzial. W kosciele mi powiedzial.

środa, 3 czerwca 2009

Meteopatia

Janusz otworzyl drzwi od SOR i padl w progu w drgawkach. Usilowalismy mu pomoc ale nasze wysilki powtrzymywala tajemnicza pani ktora przyszla do nas wydobyc dowolny papier z pieczatka. - Prosze go nie podnosic on jest chory - krzyczala wymachujac skierowaniem na RTG ktory jak nas poinformowala jest dla niej wystarczajacym dowodem ze padla ofiara spisku motorniczych (przytrzasnela sobie reke w tramwaju). Mimo jej wysilkow podnieslismy Janusza. Tajemnicza epilepsja byla skutkiem 22 g 100% alkoholu krazacego w jego krwi. Po pewnym czasie Janusz sie ocknal i dosc trzezwo poprosil o cos do picia. Poniewaz rzucil w siostre kukbiem przyniesionej wody wrzeszczac ze on chce cos gazowanego to sie troche z nim posprzeczalem. Bezposrednie argumenty jednak przemowily mu do rozumu i opuscil nas kilka godzin pozniej mowiac ze jestem jego ulubionym doktorem i ze przyniesie mi kielbase (z zawodu bowiem byl masarzem). Noc swira dopiero sie jednak zaczela. Jaki powiew eteru wywiewa ich z norek tego nie wiem, ale wyczuwam w tym jakas podskorna prawidlowosc. Niektore pielegniarki twierdza jednak ze nie ma to nic wspolnego z czynnikami naturalnymi i ze raczej jest to efektem mojego osobistego talentu do przyciagania wariatow. Cos w tym jest. Wiekszosc moich przyjaciol jest w ten czy inny sposob pierdolnieta.